Projekt ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości zasługuje na uwagę środowiska rzeczoznawców majątkowych. Funkcja biegłego sądowego jest bowiem jednym z istotnych obszarów wykonywania zawodu rzeczoznawcy majątkowego, a opinia o wartości nieruchomości ma często zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia spraw cywilnych, karnych, egzekucyjnych i gospodarczych.
Z punktu widzenia rzeczoznawców majątkowych projekt należy oceniać przez pryzmat istniejącej, rozbudowanej regulacji zawodowej. Rzeczoznawca majątkowy jest osobą fizyczną posiadającą państwowe uprawnienia zawodowe w zakresie szacowania nieruchomości, nadawane w trybie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Biegłych sądowych z zakresu szacowania nieruchomości powołuje się lub ustanawia spośród osób posiadających takie uprawnienia, a rzeczoznawca majątkowy nie może odmówić pełnienia funkcji biegłego sądowego. Zawód ten jest objęty obowiązkiem stałego doskonalenia kwalifikacji, tajemnicą zawodową, zasadą bezstronności oraz systemem odpowiedzialności zawodowej. Istotą czynności rzeczoznawcy jest sporządzanie na piśmie opinii o wartości nieruchomości w formie operatu szacunkowego, którego treść, forma oraz metodyka wynikają z przepisów prawa, w tym rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości.
Pierwsza grupa uwag dotyczy relacji projektowanej ustawy do zawodów już regulowanych. W przypadku szacowania nieruchomości kompetencje mają charakter indywidualny i są związane z osobistymi uprawnieniami rzeczoznawcy majątkowego. Dlatego projekt powinien jednoznacznie przesądzać, że instytucja opiniująca nie może zastępować osoby posiadającej wymagane ustawowo uprawnienia zawodowe w tych dziedzinach, w których prawo zastrzega wykonywanie określonych czynności dla osób fizycznych posiadających państwowe uprawnienia. W przeciwnym razie mogłoby dojść do rozmycia odpowiedzialności zawodowej i osłabienia gwarancji jakości opinii.
Drugi problem dotyczy pojęcia „organizacji zrzeszających biegłych”. Projekt posługuje się różnymi określeniami: organizacje zrzeszające biegłych, organizacje i stowarzyszenia zawodowe lub naukowe, organy samorządu zawodowego, stowarzyszenia zrzeszające osoby wykonujące określony zawód. Brak jednolitej definicji może prowadzić do wątpliwości, kto rzeczywiście reprezentuje daną specjalność. W odniesieniu do rzeczoznawców majątkowych właściwym partnerem powinny być organizacje zawodowe reprezentujące tę profesję, a nie dowolne interdyscyplinarne organizacje biegłych. Te ostatnie mogą reprezentować ogólne interesy środowiska biegłych, lecz nie powinny zastępować organizacji zawodowych w sprawach dotyczących standardów, kwalifikacji i praktyki konkretnego zawodu.
Istotne zastrzeżenia budzi także koncepcja Zespołów do Spraw Standaryzacji. W projekcie przewidziano ich udział m.in. w opracowywaniu kryteriów certyfikacji, czasochłonności procedur i standaryzacji badań. W przypadku wyceny nieruchomości należy zachować szczególną ostrożność. Metodyka szacowania nieruchomości wynika z przepisów prawa, standardów zawodowych, dorobku praktyki i wiedzy specjalistycznej. Nadmierna lub arbitralna standaryzacja może prowadzić do uproszczeń, które nie odpowiadają rzeczywistej złożoności spraw sądowych. Trudno również stworzyć jednolite normy czasochłonności. Prosta analiza stanu prawnego nieruchomości może zająć godzinę, natomiast badanie nieruchomości komercyjnej obciążonej wieloma umowami, ograniczeniami i prawami osób trzecich może wymagać kilkudziesięciu godzin pracy. Normowanie takich czynności w sposób sztywny byłoby pozorne i mogłoby negatywnie wpływać na jakość opiniowania.
Kolejna grupa uwag dotyczy sankcji wobec biegłych. Projekt przewiduje możliwość zawieszenia lub cofnięcia certyfikatu, jednak przesłanki te powinny być sformułowane precyzyjnie i proporcjonalnie. Samo prowadzenie postępowania wyjaśniającego z tytułu odpowiedzialności zawodowej nie powinno automatycznie uzasadniać zawieszenia certyfikatu. Również cofnięcie certyfikatu powinno być zastrzeżone dla przypadków rażącego albo uporczywego naruszania obowiązków, które miało istotny wpływ na prawidłowość opiniowania lub bezpieczeństwo danych i dokumentacji. W pracy biegłego występują sytuacje obiektywne, takie jak brak dostępu do nieruchomości, konieczność uzupełnienia materiału źródłowego czy szczególna złożoność sprawy. Nie mogą one być traktowane na równi z rzeczywistym nienależytym wykonywaniem obowiązków.
Wątpliwości budzi również projektowana ocena pracy biegłego, zwłaszcza kryterium „przydatności opinii do rozstrzygnięcia sprawy”. Jest ono nieostre i zależne od praktyki konkretnego sądu. Dopuszczenie opinii uzupełniającej lub opinii innego biegłego nie zawsze oznacza wadliwość opinii pierwotnej. Często wynika z aktywności procesowej stron, spornego charakteru sprawy albo dążenia sądu do ograniczenia ryzyka zarzutów apelacyjnych. Ocena biegłego powinna opierać się na kryteriach obiektywnych: terminowości, spełnieniu wymogów formalnych, jasności, kompletności, wewnętrznej niesprzeczności oraz odniesieniu się do tezy dowodowej.
Szczególnego doprecyzowania wymagają przepisy o dokumentacji i danych osobowych. Jeżeli dokumentacja opinii ma być przechowywana przez okres ważności certyfikatu i kolejne lata, a jednocześnie dane osobowe mają być usuwane wcześniej, powstaje kolizja obowiązków. Dokumentacja opinii niemal zawsze zawiera dane osobowe. Biegły musi mieć możliwość odtworzenia toku pracy, źródeł danych i materiału, na którym oparł wnioski, zwłaszcza w razie zarzutów do opinii, potrzeby sporządzenia opinii uzupełniającej lub obrony prawidłowości wykonanych czynności. Okres retencji danych powinien być zatem skorelowany z okresem przechowywania dokumentacji.
Najbardziej praktyczne znaczenie mają jednak przepisy o wynagrodzeniu. Projekt zakłada, że wynagrodzenie za opinię uzupełniającą nie przysługuje, jeżeli uzupełnienie następuje z uwagi na niejasność, niepełność lub wewnętrzną sprzeczność opinii. Takie rozwiązanie jest zbyt daleko idące. Zarzuty niejasności i niepełności są często standardowym elementem taktyki procesowej. Samo zlecenie opinii uzupełniającej nie dowodzi wadliwości opinii pierwotnej. Odmowa wynagrodzenia powinna być możliwa wyłącznie wtedy, gdy sąd w sposób wyraźny i uzasadniony stwierdzi rzeczywistą wadliwość opinii oraz umożliwi biegłemu zajęcie stanowiska.
Pozytywnie należy ocenić kierunek zmian przewidujących terminy rozpoznawania wniosków o wynagrodzenie i odsetki za opóźnienie, jednak regulacja powinna obejmować również przewlekłość na etapie wydawania postanowienia o przyznaniu należności. Niezbędna jest też automatyczna waloryzacja stawek wynagrodzenia biegłych. Bez takiego mechanizmu wynagrodzenie ulega realnej degradacji, co zniechęca wysoko kwalifikowanych specjalistów do podejmowania funkcji biegłego.
Projekt ustawy ma potencjał uporządkowania systemu opiniowania sądowego, ale w odniesieniu do rzeczoznawców majątkowych wymaga dostosowania do już istniejącej regulacji zawodowej. Profesjonalizacja biegłych nie może polegać na dublowaniu lub osłabianiu mechanizmów odpowiedzialności, kwalifikacji i standardów właściwych dla zawodów regulowanych. Powinna natomiast wzmacniać jakość opinii, niezależność biegłych, sprawność postępowań oraz realne warunki wykonywania tej odpowiedzialnej funkcji.
Pełna treść uwag PFSRM do tego projektu ustawy, skierowana w dniu 30 kwietnia 2026 roku do Pana Arkadiusza Myrchy, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Pełna treść wpisu oraz uwag PFSRM do projektu ustawy pod tym linkiem: https://pfsrm.pl/aktualnosci/item/930-projekt-ustawy-o-bieglych-sadowych-oraz-instytucjach-opiniujacych-uwagi-pfsrm